niedziela, 17 lutego 2013

Trzeci imagin z Niallem

Miałaś w życiu ogromnego pecha. Urodziłaś się jako wcześniak i lekarze nie dawali ci szans na przeżycie. Udało się żyjesz. Później wielko krotne połamania nóg lub rąk. Jednak najgorsze było dla ciebie wieczne problemy z twoim ojcem. Zawsze przychodził do domu pijany, często brakowało wam aby przeżyć cały miesiąc. Mieszkaliście w niewielkim mieszkaniu, które było już i tak zadłużone.
- Proszę ma pani tutaj nakaz eksmisji. – wręczył komornik list twojej mamie.
- Co teraz z nami będzie? – spytałaś mamy bo byłaś na tyle duża, że rozumiałaś o co chodzi. W końcu miałaś 17 lat.
- Nie wiem kochanie idę porozmawiać z ojcem. – powiedziała i poszła do pokoju w którym był twój tata.  Jak zwykle usłyszałaś kłótnie rodziców i postanowiłaś zainterweniować. Weszłaś do pokoju i usłyszałaś krzyk. Twoja mama leżała na podłodze z zakrwawioną głową a twój ojciec ledwo trzymał się na nogach. Podbiegłaś do niej szybko i sprawdziłaś puls. Był lekki ale wyczuwalny. Spojrzałaś na ojca ze łzami w oczach.
- Coś ty najlepszego zrobił !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!? – krzyczałaś na ojca.
- Zamknij się mała suko bo ty też dostaniesz. – powiedział grożąc ci palcem. Złapałaś za telefon próbując zadzwonić na pogotowie. Jednak uniemożliwił ci to ojciec, który z całej siły uderzył w twoją rękę aż wypuściłaś telefon.
- Co ty zrobiłeś ?? Chcesz, żeby mama umarła ?? Jesteś skończonym śmieciem !!!!!!!!!!! – mówiłaś to ojcu prosto w twarz. Ten nie wytrzymał i uderzył cię z pięści w twarz. Upadłaś na ziemię a on zaczął cię jeszcze kopać. Udało ci się doczołgać do wyjścia i pobiegłaś do sąsiadki. Z twoich ust leciała krew tak samo z brwi a rękę miałaś całą napuchniętą. Zadzwoniłaś dzwonkiem i czekałaś aż ktoś  otworzy drzwi. Usłyszałaś z drugiej strony ,, Ciociu poczekaj zobaczę kto to przyszedł’’ i zamek zaczął się otwierać. W drzwiach ujrzałaś ślicznego blondyna, który przeraził się na twój widok.
- Cześć jest w domu może twoja ciocia?? – zapytałaś trzęsąc się ze strachu.
- Oczywiście jest, wejdź proszę. – powiedział otwierając drzwi. Z tą sąsiadką miałaś wspaniałe relacje. Mogłaś z nią porozmawiać a nawet zostawałaś u niej na noc. Opowiedziałaś jej o wszystkim a ten blondyn od razu zadzwonił po policję i karetkę. Wróciłaś do mieszkania a z tobą przyszedł blondas i twoja sąsiadka. Twoją mamę zabrała karetka, ojca zawieźli na komendę a ty usiadłaś na schodach płacząc jak dziecko.
- [T.I] może zostaniesz dzisiaj u nas na noc? Będziesz u mnie bezpieczna. – zaoferowała ci twoja sąsiadka.
- Jeśli to nie będzie problem to oczywiście. Dziękuje. – powiedziałaś ocierając łzy.
- Niall proszę idź z nią do niej niech zabierze kilka najpotrzebniejszych rzeczy. – zwróciła się do blondyna. Poszłaś do swojego pokoju, zabrałaś trochę rzeczy a Niall czekał na przedpokoju. Tą noc spędziłaś w ciepłym łóżku.
- Tak w ogóle jestem Niall. – przedstawił ci się rano.
- Miło mi. Mam na imię [T.I] – odpowiedziałaś.
- Chciałabyś może pojechać do mamy ? – spytał.
- Bardzo bym chciała – powiedziałaś ze łzami w oczach.
- Chodź zawiozę cię. – powiedział uśmiechając się serdecznie.
W samochodzie czas podróży umiliła ci rozmowa z Niallem. Dowiedziałaś się, że jest członkiem znanego zespołu One Direction i mimo jego częstych wyjazdów zawsze odwiedza ciocię. Ty również opowiedziałaś mu trochę o sobie. Czym się zajmujesz i jaką masz sytuację w domu. W szpitalu od razu poszłaś do lekarza, który zaprosił ciebie i Nialla do swojego gabinetu.
- Pani jest córką pani Rollwison ? – zapytał.
- Tak proszę pana. Coś się stało? – odpowiedziałaś pytaniem.
- Bardzo mi przykro ale twoja mama nie przeżyła nocy. Miała wylew wewnątrz czaszki i niestety nie udało się nam jej uratować. – powiedział smutno lekarz. W tym momencie nie słyszałaś już nic. Twoje policzki zalały się łzami, po chwili znalazłaś się w objęciach Nialla.
- Czy może się pan nią zaopiekować? – zapytał go lekarz.
- Oczywiście. Mam pytanie czy zgłosi to Pan na policję? – spytał.
- A dlaczego miałbym zgłaszać ??
Niall opowiedział mu wszystko co się wydarzyło wczorajszego wieczoru. Lekarz bez wahania sięgną po telefon i wezwał policję. Ty w między czasie się uspokoiłaś i byłaś w stanie złożyć zeznanie. Niall nie opuszczał cię nawet na chwilę. Po zakończeniu podeszłaś do lekarza.
- Mogę się z nią zobaczyć? – zapytałaś. Doktor zaprowadził cię do pomieszczenia gdzie była twoja mama. Leżała cała blada z wielkimi siniakami i zabandażowaną głową.
- Kocham cię mamo!!!! Zrobię wszystko aby ten szmaciarz nie zobaczył więcej światła dziennego. – powiedziałaś całując zimne czoło mamy i zakryłaś jej twarz. ,,Żegnaj Mamo’’ pomyślałaś i zapłakana wybiegłaś z Sali.
- Niall proszę pomóż mi !!!!! – powiedziałaś do blondasa, który czekał na ciebie koło samochodu.
- A w czym mam ci pomóc? – zapytał zdziwiony.
- Chce aby mój ojciec, ta skończona szmata zgniła w więzieniu. – powiedziałaś przez łzy.
- Jasne pomogę ci na tyle ile będę mógł – powiedział i w tym momencie lekko dotknął twoich ust swoimi.  Spojrzałaś na niego i wsiadłaś do samochodu.
*** Trzy miesiące później***
Sprawa w sądzie odnośnie twojego ojca nadal trwa jednak on znajduje się na wolności. Przyszłaś pewnego dnia do domu razem z Niallem aby zabrać resztę swoich rzeczy a w środku spotkałaś ojca.
- Co tutaj robisz suko? – zapytał cię, jak zwykle był pijany. Nie odpowiedziałaś nic tylko poszłaś do pokoju, zabrałaś swoje rzeczy i część mamy. Usłyszałaś jakieś krzyki w pokoju i od razu tam pobiegłaś. Zobaczyłaś jak Nialla trzyma dwóch facetów a twój własny ojciec bije go po twarzy i brzuchu.
- Zostawcie go !!!!!!!!!!!!!! – zaczęłaś krzyczeć. Nagle za tobą stanął trzeci kolega ojca i złapał cię tak za ręce, że nie mogłaś nimi ruszać. Na zmianę ojciec bił ciebie potem Nialla. Widziałaś, że opada z sił. Związali wam ręce i nogi, posadzili was koło siebie.
- Niall boże odezwij się – błagałaś go.
- Zabije ich kurwa zabije tylko mnie rozwiążcie. – powiedział wściekły. Cała twarz miał opuchniętą, zadrapną i zakrwawioną. Spojrzał na ciebie a ty go pocałowałaś.
- A to za co ? – zapytał
- Muszę ci powiedzieć Niall, że cię kocham. – powiedziałaś.
- Ja ciebie też. – odpowiedział zatapiając się w twoje usta. Jednak pocałunek nie trwał długo bo wrócił twój ojciec z kolegami.
- To teraz się zabawimy. – powiedzieli i wzięli cię na łóżko. Stało się………. każdy po kolei cię zgwałcił i to na dodatek na oczach Nialla. Twój ojciec go trzymał i śmiał się ze wszystkiego. Płakałaś i wzrokiem przepraszałaś Nialla za to wszystko. Ubrali cię byle jak i dali cię koło blondasa.
- Teraz to ja ich zamorduje – mówił wściekły.  Później zajęli się Niallem. Przywiązali go do stołu, zdjęli koszulkę. Każdy z nich wziął nóż i zaczął kreślić linie na jego ciele. Krzyczał przeraźliwie jednak nikt go nie słyszał oprócz ciebie. Udało ci się rozplątać nogi i ręce. Rzuciłaś się na jednego z nich. Rozpoczęła się szarpanina. Udało ci się jedynie przeciąć sznur z jednej ręki Nialla i w tym momencie dostałaś nożem w brzuch. Kiedy zobaczyli co się dzieje uciekli. Niall jakoś się wydostał i zadzwonił po karetkę.
- Jestem tutaj przy tobie. Nie zamykaj oczu. – mówił całując twoje usta.
- Cieszę się, że cię poznałam Niall. Mimo, że znamy się cztery miesiące kocham cię najbardziej na świecie. – powiedziałaś a po twoim policzku popłynęły łzy. Oczy zaczęły ci się przymykać. Ostatnie co zobaczyłaś to wchodzących sanitariuszy i zapłakaną twarz Nialla.
Zamknęłaś oczy i nigdy więcej ich nie otworzyłaś. Rana w brzuchu naruszyła wszystkie ważne organy i nie było dla ciebie ratunku.
**Dzień pogrzebu oczami Nialla**
Ciągle mam przed oczami jej twarz kiedy mówiła mi, że mnie kocha. ,,Dlaczego pozwoliłem jej umrzeć?? Jak mam teraz żyć?? Za późno zadaję sobie te pytania stojąc nad twoim grobem. Byłaś dla mnie najważniejsza i wiedz, że ja również cię kocham. Za późno na takie wyznania ale ja wiem, że ty mnie słyszysz i widzisz.’’ Mówiłem sam do siebie w myślach. Złożyłem na jej grobie trzy czerwone róże i wróciłem do samochodu. Na siedzeniu pasażera położyłem nasze jedyne zdjęcie. Wracałem kiedy na dworze było już całkowicie ciemno. Nie zauważyłem nadjeżdżającego samochodu ciężarowego…………………………………..
Od tamtej pory spoczęli koło siebie. Na oby dwóch grobach widniał ten sam napis ,, Kochał Ją/ Jego ale tragiczna śmierć nadeszła. Chociaż tam będą razem’’. I to prawda spotkałaś go w niebie i tam spędziliście wspólnie całą wieczność. 

1 komentarz: