*** Z perspektywy Nialla
***
Lato, ciepłe powietrze i coraz dłuższe dni.
Wszystkie dzieciaki z mojej szkoły grają w piłkę, biegają lub wygrzewają się w
szkolnym parku. A ja ??? Siedzę w szkolnej stołówce razem z moją pasją czyli
jedzeniem. Zastanawiacie się na pewno czy jestem samotnikiem ? I tutaj was
zaskoczę bo mam wielu przyjaciół jednak nie mam takiego, któremu mógłbym
powierzyć swój sekret. Co takiego ukrywam przed światem ?? Fakt, że jestem
biseksualny ...... tak tak lubię dziewczynki jak i chłopców. Z całą swoją klasą
mam świetny konktakt oprócz jednego nowego chłopaka. Doszedł do nas na początku
roku jednak do tej pory nie zamienił z nikim ani słowa. Siedział sam w
ostatniej ławce pisząc coś ciągle w swoim zeszycie. Na jednej z lekcji
siedziałem sam w pierwszej ławce.
- Niall mógłbyś przesiąść się do ostatniej ławki na tą lekcję?? - poprosiła
mnie nauczycielka. Z tego co zauważyłem jedyne wolne miejsce było obok tego
tajemniczego chłopaka.
- Hej mogę się przysiąść ?? - zapytałem a on jedynie odsunął mi krzesło. Kiedy
zająłem miejsce obok niego spojrzałem w jego stronę. Zauważyłem jego brązowe,
trochę dłuższe włosy i idealne rysy twarzy. Siedziałem tak przez dłuższą chwilę
dopóki on nie spojrzał na mnie. Wtedy poczułem jakby grom z jasnego nieba
uderzył we mnie. Miał cudowne, czekoladowe oczy i piękne, pełne usta.
- Cześć jestem Niall. - powiedziałem podając mu dłoń.
- Witaj Niall jestem Liam. - odpowiedział ściskając moją dłoń. Jego dotyk i
głos przyprawił mnie o rumieńce. Nie wiem kiedy a lekcja dobiegła końca.
Zaprosiłem Liama aby przysiadł się do mnie na stołówce. Wspaniale nam się
rozmawiało. Wiele się o nim dowiedziałem. Uwielbia żółwie, boi się łyżek co
było dla mnie dość dziwne oraz wiem, że ma dwie starsze siostry i w innych
szkołach nie miał lekko.
- Niall tyle dowiedziałeś się o mnie to teraz powiedz coś o sobie. – powiedział
a po moim ciele przeszły ciarki. Co się z tobą dzieje ??
- Hmm…. jak widzisz uwielbiam jeść, mam starszego brata, gram na gitarze i z
pochodzenia jestem Irlandczykiem. – odpowiedziałem cały czas patrząc mu w oczy.
- O jak fajnie. Ja też pogrywam troszeczkę na gitarze…. A czy potrafisz tańczyć
ten wasz narodowy taniec? – zapytał na co ja pokiwałem potwierdzająco głową.
- Mam nadzieje, że kiedyś mnie tego nauczysz. – powiedział a ja od razu
pomyślałem sobie, że nadarzy się okazja aby spotkać się sam na sam. Kolejne
lekcje mijały mi bardzo szybko może dlatego, że siedziałem cały czas z Liamem.
- Może wpadniesz dzisiaj do mnie to pokażesz mi te kroki i pogadamy jeszcze. Co
ty na to ?? – zapytał mnie a ja wstałem nie wiedząc co powiedzieć.
- Jasne z chęcią przyjdę. – wydukałem.
- Świetnie masz tutaj mój numer telefonu i adres. Do zobaczenia Nialler. –
powiedział podając mi karteczkę. W głowie mi zaszumiało a serce zaczęło
szybciej bić. Co się ze mną dzieje?? Czyżbym tak szybko się zakochał?? Nie
możliwe…… Liam wygląda na porządnego faceta, który nie interesuje się chłopakami……
** Z perspektywy Liama**
Długo zbierałem się w sobie aby w końcu zapoznać się z Niallem. Zastanawiacie
się dlaczego ?? W byłej szkole wszyscy znali moją prawdziwą orientację przez co
nie miałem tam życia. Prawdziwą orientację? ? Tak jestem biseksualny i po dziś
dzień żałowałem, że powiedziałem to mojemu byłemu przyjacielowi. Żałowałem do
dzisiejszego poranka. To dzięki niemu się tutaj przeprowadziliśmy i mogłem
poznać Nialla. On jest po prostu idealny. Jego błękitne i szczere oczy, cudowny
uśmiech, włosy ułożone przez wiatr i wspaniała osobowość….. Jednym słowem
Ideał. Ahh…… czy ja nie gadam jak nakręcony ?? Hehe może troszeczkę ale
strasznie się cieszę, że mnie dzisiaj odwiedzi. Dobrze, że nie zapytał co
ukrywam w swoim zeszycie. W nim znajdują się moje wszystkie myśli ale to nie
jest pamiętnik tylko zeszyt z wierszami. Nawet dwa z nich są napisane z myślą o
Niallu. Muszę przyznać całkowicie straciłem głowę dla tego uroczego chłopaka.
Siedziałem właśnie nad zadaniem z biologii kiedy mój telefon zaczął dzwonić.
- Słucham. – odpowiedziałem odbierając.
- Cześć Liam tutaj Niall o której mogę wpaść?? – zapytał a ja wsłuchiwałem się
w jego czarujący głos.
- Wiesz co jak chcesz to możesz już przyjść jeśli to nie problem.
- Jasne będę za 10 minut. – odpowiedział i się rozłączył. Czym prędzej udałem
się do łazienki szybko przemyć twarz. Pobiegłem w prędkością światła do kuchni
w której była moja mama. Ona tak samo jak tata wiedzieli prawdę o mnie od
samego początku.
- Mamo za chwilę przyjdzie mój przyjaciel będziemy w ogrodzie. – powiedziałem
łapiąc za tacę z sokiem i szklankami. Kiedy ktoś zapukał do drzwi od razu się
przy nich znalazłem. Otworzyłem a moim oczom ukazał się Niall. Miał jasne
spodnie z niskim stanem, czerwoną koszulkę polo i czerwone wysokie adidasy.
- Cześć Niall wejdź. – powiedziałem szerzej otwierając drzwi. Na jego widok
dłonie zaczęły mi drżeć. Zaprosiłem go do ogrodu, gdzie miałem przyszykowany
sok i kanapki.
- Liam po co robiłeś tyle jedzenia ?? Kupiłem chrupki i paluszki ale skoro tak
się namęczyłeś….. – powiedział biorą pierwszy kęs. – Przyznaj się to nie ty
robiłeś te kanapki? – zapytał uśmiechając się.
- Nie…… moja mama je zrobiła. – odpowiedziałem a on po tych słowach pobiegł do
kuchni. Stanąłem koło drzwi gdzie usłyszałem jak Niall mówi do mojej mamy ,,
Robi Pani najlepsze kanapki na świecie’’. Zaśmiałem się sam do siebie. Kiedy
wrócił nauczył mnie kilku kroków w zamian czego dałem mu zadanie na biologię.
**Z perspektywy Nialla**
Muszę przyznać, że Liam jest świetnym uczniem. Szybko opanował kroki a co
najważniejsze nadążał za mną. Podczas tych tańców kilka razy ,, niechcący’’ się
dotknęliśmy. Gdybyście wiedzieli co teraz dzieje się w mojej głowie…. Przy nim
tak naprawdę po raz pierwszy czułem się wolny i bezpieczny.
- Liam wiem, że mogę ci zaufać dlatego muszę ci zdradzić moją tajemnicę, o
której nikt nie wie. – poczułem taką potrzebę aby być z nim szczery.
- Słucham Niall. – powiedział przysuwając się do mnie.
- Nikomu o tym nie mówiłem ale ja jestem biseksualny. – rzekłem i spojrzałem w
jego oczy w których zauważyłem iskierki co mnie bardzo zaciekawiło.
- Liam my wychodzimy do cioci Claudii będziemy jutro rano. – krzyknęła Pani
Payne.
- Skoro ty jesteś ze mną szczery to ja też będę. Muszę ci powiedzieć, że to
przez tą wiadomość wszystkie dzieciaki ze szkoły mnie znienawidziły ponieważ
jestem biseksualny. – powiedział a ja nie mogłem w to uwierzyć. Chłopak, który
mi się podoba jest tej samej orientacji co ja !!!!!!! Z podjazdu dało się
usłyszeć odjeżdżający samochód i tym sposobem zostaliśmy sami. Patrzyłem w jego
czekoladowe tęczówki a on wpatrywał się w moje. Pomyślałem sobie, że zaryzykuje
i złączyłem nasze usta w niewinnym, delikatnym pocałunku. Nie musiałem długo
czekać na odpowiedz ze strony Liama bo on przemienił ten pocałunek w bardziej
namiętny i pełen pasji. Spojrzałem ponownie na jego cudowną twarz i nie
wiedziałem co powiedzieć.
- Od samego początku kiedy przyszedłem do naszej klasy bardzo mi się
spodobałeś, teraz po tak długim czasie mogę powiedzieć, że cię Kocham ale
zrozumiem jeśli ty nie czujesz tego samego. – powiedział po czym opuścił głowę.
Złapałem go za policzki tak aby spojrzał na mnie.
- Ojjj Liam głuptasie. – odpowiedziałem po czym zatopiłem swoje usta w jego,
lekki całus zaczął przemieniać się w coraz zachłanniejsze pocałunki.
**Z perspektywy Liama**
Nie sądziłem, że tak szybko się zakocham ale cóż serce nie sługa. Kiedy nasze
pocałunki stawały się coraz namiętniejsze złapałem go za rękę i zaprowadziłem
nas do mojego pokoju. Fakt miałem wcześniej dziewczynę z którą przeżyłem swój
pierwszy raz ale z chłopakiem to będzie dla mnie zupełna nowość. Jednak
przyznając się mam ogromną ochotę na Nialla a po jego zachowaniu sądzę, że chce
tego samego. W pokoju to ja przejąłem inicjatywę i rzuciłem Horana na łóżko.
Siedząc na nim nadal się całowaliśmy a ja w tym czasie pozbywałem się jego
koszulki polo. Ujrzałem jego nagi tors na którym natychmiast zacząłem składać
liczne pocałunki. Niall nie czekał za długo i zabrał się za odpinanie mojej
koszuli. Szybka zamiana ról i to ja znalazłem się na dole bez spodni i
bokserek. W mgnieniu oka pozbawiłem Niall dolnej części garderoby. Długo się ze
sobą droczyliśmy sprawiając sobie nawzajem ogromną przyjemność. Było to dla
mnie dość dziwne ale i wspaniałe uczucie. Znów górowałem nad Niallem, który
leżał pode mną szyderczo się uśmiechając.
- Liam zrób to wreszcie. – powiedział odwracając się na brzuch. Ubrałem swojego
przyjaciela w prezerwatywę bo bezpieczeństwo przede wszystkim. Powoli z lekko
niepewnością zacząłem sprawiać przyjemność sobie i Niallowi. Z każdym kolejnym
ruchem stawałem się coraz pewniejszy i agresywniejszy. Co jakiś czas nasze jęki
lub mruczenia przeplatały się ze sobą tworząc harmonijną całość. Całowałem
szyję i każdy kawałek ramion Nialla. Muskałem lekko jego ucho a z jego ust
wydobył się głośniejszy jęk rozkoszy. Starałem się pogłębiać każde pchnięcie
aby odczuć w pełni rozkosz. Chwilę później jego dłonie znalazły się na moich
pośladkach domagając się więcej. Przyspieszyłem na tyle, że zacząłem obawiać
się o własne łóżko jednak było mi tak dobrze, że nie chciałem przestawać.
- Jejku Liam to było cudowne. – odpowiedział przekręcając się do mnie łącząc
nasze usta w jedność. Chwila na złapanie oddechu i zamiana ról – od tamtego
momentu to ja mogłem napawać się przyjemnością.
** Z perspektywy Nialla**
Teraz to ja byłem głównym dowodzącym w sypialni. Przyznam, że to był mój
pierwszy raz a Liam zaczął go cudownie. Leżał na plecach przygryzając wargę w
oczekiwaniu na mój pierwszy ruch. Pocałowałem go lekko w niego wchodząc a podczas
pocałunku poczułem jak się uśmiecha. Po chwili moich powolnych ruchów
usłyszałem pierwsze pojękiwanie Liama. Cały czas miałem dostęp do jego ust więc
praktycznie się od nich nie odrywałem. Drażniłem się z nim nie wykonując
głębokich wejść do momentu kiedy ścisnął moje pośladki. Spojrzałem w jego
tęczówki, z których jedyne co mogłem wyczytać to pożądanie.
- Nie przestawaj. – zamruczał. Obudził się we mnie dawno skrywany zwierzak,
łóżko skrzypiało a w tle słychać było nasze jęki. Całowałem jego obojczyki czując
jego usta na swojej szyi. Zacząłem drżeć podobnie jak Liam i nagle naszła nas
przeogromna fala rozkoszy. Całym powietrze z płuc wypuściłem podczas ostatniego
jęku. Położyłem się na jego gorącej klacie wsłuchując się w nierówne bicie
serca.
- Wiesz, że cię kocham. – powiedział kładąc swoje dłonie na moich ramionach.
- Doskonale o tym wiem. – odpowiedziałem całując go w usta. Kiedy opanowaliśmy
nasze ciała, ubraliśmy się a ja zadzwoniłem do domu, że rano przyjdę po rzeczy
do szkoły. Cały wieczór spędziłem w objęciach Liama. Cały wieczór i cała noc
razem. Mnóstwo pieszczot, pocałunek a nawet malinek. Umówiliśmy się, że na
razie nie będziemy okazywać uczuć w szkole.
**Z perspektywy Liama**
Od tamtego magicznego dnia dzisiaj mijają dwa lata. Razem z Niallem poszliśmy
na castingi do X- Faktora i się udało. Obecnie jesteśmy w zespole One Direction
w którym poznaliśmy trzech wspaniałych facetów Zayna, Harrego i Louisa.
Wspólnie jeździmy w trasy po całym świecie a otaczają nas wierni i oddani fani.
Zastanawiacie się na pewno co ze mną i Niallem ?? Otóż po dziś dzień jesteśmy
razem. Już nie musimy się ukrywać a nasi producenci to w pełni zaakceptowali.
Mamy wsparcie w naszych rodzinach, przyjaciołach, chłopakach z zespołu a przede
wszystkim w fankach. Od naszym imion stworzyły skrót czyli ja z Niallem
nazywamy się Niam. Mimo hejtów na nasz temat one zawsze nas bronią i piszą
ciepłe słowa. Razem jesteśmy silniejsi, znamy się doskonale. Jak to mówią jest
to miłość od pierwszego wejrzenia.