piątek, 5 października 2012

Trzeci imagin z Harrym ♥


- [T.I] dawaj zgłosimy się na ten kurs tańca latynoskiego. – namawiała cię twoja przyjaciółka.
- Oszalałaś do reszty?? Ja nie potrafię się poruszać do muzyki. – protestowałaś.
- A na dyskotekach szkolnych to co niby robiłaś ?
- Stałam pod ścianą i śmiałam się z innych – powiedziałaś ironicznie.
- Rozmawiałam z panią Kat i powiedziała, że jeśli zaliczymy ten kurs nie będziemy musiały zaliczać tego wszystkiego co dziewczyny robią na lekcjach. – powiedziała podchwytliwie.
- Od kiedy się zaczynają ? – spytałaś.
- Patrz jakie mamy szczęście dzisiaj i to akurat po naszych lekcjach. Dzwoń do rodziców, że się spóźnisz na obiadek. – twoja przyjaciółka pobiegła w stronę koleżanek z klasy. Stałaś sama na środku korytarza, zamyślona jak ten kurs będzie wyglądał. Przez resztę lekcji twoja przyjaciółka namawiała inne dziewczyny aby też poszły. Ostatni miałaś wos, strasznie ci się dłużyło bo pani profesor ciągle mówiła to samo. Kiedy zabrzmiał dzwonek kończący lekcje, wybiegłaś porwana przez dziewczyny tuż pod salę gimnastyczną.
- O tyle dziewczynek na kurs tańca. Pan Styles będzie miał co robić. – powiedziała wasza wuefistka a z daleka widziałaś kilku chłopców, którzy zmierzali w stronę Sali. Przebrałyście się w dresy i weszłyście na sale. Pani kazała wam się porozciągać i poczekać na nauczyciela. Po 10 minutach na salę wszedł dość wysoki, umięśniony facet. Pierwsze co rzuciło ci się w oczy to jego bujne loczki. Cicho zaśmiałaś się pod nosem widząc podskakującą czuprynę. Kiedy spojrzał na was zrozumiałaś, że spotkałaś się kiedyś z tym nazwiskiem.
- Cześć. Nazywam się Harry Styles i będę waszym instruktorem tańca. Proszę nie zwracajcie się do mnie na pan bo praktycznie jestem starszy od was tylko o 3 lat. Więc dla wszystkich jestem po prostu Harry. – powiedział przyglądając się każdej osobie z osobna. HARRY STYLES będzie uczył cię tańczyć. Poczułaś, że policzki robią ci się czerwone a po ciele przechodzą miłe dreszcze. Zajęcia zaczęliście od kilku podstawowych kroków salsy. Nie mogłaś się skupić ponieważ byłaś zapatrzona w instruktora. Jak na faceta poruszał się bardzo zgrabnie. Próbowałaś powtórzyć te kroki jednak nie wychodziło ci to za dobrze. 45 minut ciągłego tańczenia i miałaś już dość. Kiedy skończyliście Harry poprosił was wszystkich do siebie.
- Posłuchajcie od jutrzejszych zajęć podzielę was na dwie grupki – zaawansowana i początkująca. Dla tej drugiej przewiduje godzinkę dodatkowych zajęć bo wszyscy musicie zaliczyć ten kurs. – mówił popijając zimną wodę.
- W jaki sposób będziemy zaliczać ten kurs? – zapytała się twoja przyjaciółka.
- Na Sali będą obecni wszyscy wuefiści, postaram się ułożyć dla was jakąś choreografię abyście wszyscy mogli się wykazać.
- A będziemy zaliczać indywidualnie czy w parach? – spytała twoja koleżanka.
- Wiesz postaram się to określić po kilku lekcjach chociaż osobiście wolałbym abyście byli dobrani w pary. Mam prośbę do dziewczyn przynoście ze sobą obcasy ponieważ w taki obuwiu będziecie zaliczać zajęcia. – dokończył spoglądając w twoją stronę. Przeraziłaś się, że będziesz musiała nosić obcasy na których o dziwo potrafiłaś chodzić. Przez pierwszy tydzień zajęcia nabrały rozpędu a ty trafiłaś do grupy początkujących. Cieszyło cię to ponieważ więcej czasu mogłaś spędzić bliżej Harrego. Z lekcji na lekcje coraz bardziej opanowywałaś tajniki seksapilu i poruszania się w rytm muzyki.
- Słuchajcie muszę wybrać teraz trzy osoby, które będą tańczyć jako tak zwane pary pokazowe. Te osoby będą na początku grupy aby jak najlepiej udowodnić nauczycielom, że potraficie tańczyć. – mówił chodząc po sali.
- Dlaczego trzy a nie cztery? – zapytał jakiś blondyn.
- Ponieważ potrzebuje dwóch dziewczyn i jednego chłopaka. Dlatego będzie jedna para a ja będę tańczył z drugą wybranką. Tak więc pierwszą parą będzie………… Emily i Matt a moją partnerką będzie [T.I] – pokazał na ciebie dłonią.
Nie mogłaś uwierzyć, że właśnie Harry wybrał ciebie do pary. Chwyciłaś jego dłoń i wstałaś.
- Tak więc zostaje ten układ co ćwiczyliśmy proszę was ćwiczcie w domu a my postaramy się szlifować formę. – powiedział patrząc w twoją stronę. Razem z dziewczynami udałaś się do szatni. Czułaś się niezręcznie bo wszystkie laski dziwnie na ciebie patrzyły. Siedziałaś na krześle kiedy wpadł Harry.
- Dobrze, że cię zastałem czy mogłabyś zostać trochę dłużej i przeprowadzimy teraz pierwszą próbę? – zapytał zdyszany.
- Nie ma problemu już idę tylko wezmę wodę. – powiedziałaś i zajrzałaś do torby. Na Sali nie było nikogo a światła były przyciemnione. Harry włączył muzykę i zaczęliście tańczyć. Na początku z dystansem do siebie jednak później wasze ciała nie dzieliły już nawet milimetry. Kiedy muzyka przestała grać Harry spojrzał ci w oczy i bez przeszkód zatopił swoje usta w twoich. Z początku z oporem później z rozkoszą oddałaś mu pocałunek.
- Przepraszam nie powinienem. – powiedział kiedy już rozłączyliście swoje usta.
- Nie masz za co przepraszać – powiedziałaś z uśmiechem.
- Jest już późno może cię odwiozę? – zapytał.
-Jeśli masz czas to czemu nie. – odpowiedziałaś.
Na parkingu stało wielkie, czarne bmw Harrego. Jako dżentelmen otworzył ci drzwi. Ze szkoły do domu miałaś 30 minut jazdy. Podczas podróży śmiałaś się i rozmawiałaś z Harrym. Zaparkował trzy domki dalej aby twoi rodzice nie zadawali ci jakichkolwiek pytań. Otworzyłaś tylnie drzwi aby wyciągnąć swoją torbę jednak z tyłu był już Harry i wciągnął cię do siebie. Wasze twarze były blisko siebie, czułaś jego oddech na twoim dekolcie.
- Przepraszam cię [T.I] ale nie mogę już wytrzymać. Spodobałaś mi się od pierwszego dnia zajęć. – powiedział a ty w ramach odpowiedzi pocałowałaś go czule. Nie wiedząc kiedy zniknęła twoja koszulka i jego spodnie. Z czasem ty pozbyłaś się spodenek a Harry koszulki. Może dziwnie to zabrzmi ale swój pierwszy raz zaliczyłaś w aucie. Po wszystkim Hazza odprowadził cię do domu.
- To do zobaczenia jutro. – powiedział dając ci szybkiego i słodkiego buziaka.

*** Dwa tygodnie później***
Razem ze swoją grupą z kursu i Harrym świętujecie zaliczenie zajęć. Każdy z was dostał po szóstce na zakończenie i możliwość nie uczęszczania na zajęcia wychowania fizycznego. Ty nie tylko zyskałaś świetną ocenę, zyskałaś najwspanialszą osobę na świecie – Harrego. Od tamtej pamiętnej nocy w samochodzie jesteście nierozłączni.

(ten imagin znalazł się również na stronce ,,Jaram się Liamem bardziej niż Fredka Jeremiaszem'')

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz