- Mamo nie będziesz za mnie wybierać profilu szkoły do
której ja będę chodzić !!!!! – krzyczałaś na cały dom.
- Córeczko, kochanie chce dla ciebie jak najlepiej. Nie
krzycz tak bo jeszcze ojciec usłyszy. – odpowiedziała ci spokojnie mama.
- I co z tego? Niech słyszy jak jego żona nie chce wspierać
swojej córki!!! – nie wytrzymałaś i wyszłaś z kuchni. Chodziłaś już do liceum
jednak w twojej szkole był trochę inny system nauczania. Początek pierwszego
roku to nauka ogólna natomiast pod koniec dopiero wybieraliście profil, na
którym chcecie kontynuować naukę. Matka za wszelką cenę chciała wysłać cię na
rachunkowość bo sama pracowała w banku. Twierdziła, że to najlepsze wyjście dla
ciebie. Twój tata był zupełnie inny. On zawsze pomagał ci w podjęciu decyzji, a
co najważniejsze nie próbował postawić na swoim tylko chciał twojego dobra. W
pokoju od razu wybuchłaś donośnym płaczem. Usłyszałaś pukanie do drzwi.
- Wejdź proszę. – odpowiedziałaś ocierając łzy. W drzwiach
ujrzałaś swojego tatę.
- Słoneczko co się stało? – zapytał siadając obok ciebie.
- Nie słyszałeś mojej rozmowy z mamą? – spytałaś.
- Słyszałem…. Porozmawiałem z Nią i teraz przyszedłem do
ciebie. Chce wysłuchać twojej wersji. – powiedział przytulając cię do siebie.
- Mama zawsze chce postawić na swoim. Wcale nie liczy się z
moimi słowami a nawet prośbami. – wytarłaś kolejne łzy – Mam już 17 lat.
Potrafię podejmować decyzję i ponosić tego konsekwencje. Tylko tato dlaczego
ona tego nie może zrozumieć?
- [T.I] mama nie chce decydować za ciebie. Po prostu jesteś
jej jedyną córeczką i chce dla ciebie jak najlepiej. Zrobisz tak jak będziesz
chciała a ja postaram się wspierać cię. Do kiedy macie zgłosić wasz wybór profilu?
- Do jutra. Ja już zadecydowałam ale nie wiem co o tym powie
mama. – odpowiedziałaś smutno.
- A jaki to profil skarbie ?
- Profil wokalno-muzyczny. Przecież wiesz jak ja uwielbiam
wszystko co jest związane z muzyką. – powiedziałaś tym razem radośnie.
- Tak pamiętam. Jeszcze wyraźnie nie mówiłaś ale już nuciłaś
sobie coś pod noskiem. Interesowało cię wszystko co wydawało z siebie dźwięk.
Gdybyś potrzebowała pomocy to wiesz gdzie mnie znaleźć. – powiedział całując
cię w czoło. Wyszedł z twojego pokoju. Zabrałaś z biurka laptopa i usiadłaś na
łóżku. Porozmawiałaś z kilkoma osobami z klasy. O 22:30 poszłaś spać bo rano
był twój ważny dzień.
Rano wstałaś wypoczęta. Zjadłaś śniadanie, ubrałaś się w http://modatuiteraz.bloog.pl/id,331179867,title,Outfit-do-szkoly,index.html
i wyszłaś z domu. W szkole zapisałaś się na twój wymarzony profil. Jednym
warunkiem była umiejętność gry na jakimś instrumencie. Zawsze chciałaś grać na
gitarze jednak nie miałaś się od kogo nauczyć. Kiedy wyszłaś z klasy zauważyłaś
chłopaka siedzącego na schodach z gitarą w ręce. Przystojny brunet z trochę
dłuższymi włosami o piwnych oczach i czarującym głosie. Stanęłaś i wpatrywałaś
się w niego.
- Hej jestem Liam – powiedział do ciebie.
- Przepraszam ale się zamyśliłam. Jestem [T.I] miło mi cię
poznać Liam. – odpowiedziałaś serdecznie.
- Jesteś tutaj nowa? – spytał
- Nie ja już chodzę tutaj już od roku ale przyszłam zapisać
się na wybrany profil. A ty jesteś uczniem bo muszę przyznać, że nie spotkałam
cię ani razu na przerwie. – powiedziałaś
- Jestem absolwentem tej szkoły. Skończyłem ją w zeszłym
roku kiedy ty zaczynałaś. – powiedział uśmiechając się. – A na co się zapisałaś
?
- Wokalno-muzyczny – powiedziałaś również się uśmiechając.
- A spieszy ci się do domu ? – zapytał zerkając na ciebie.
- Nie muszę być od razu w domu a czemu pytasz ? – spytałaś
- Może się gdzieś przejdziemy i pokażesz mi co potrafisz?
- Jasne tylko jeszcze raz sprawdzę listę klas. –
powiedziałaś i poszłaś w stronę gablotki. Widziałaś jak inne dziewczyny patrzą
na niego a potem na ciebie. Sprawdziłaś listę i w towarzystwie Liama opuściłaś
szkołę…….
Udaliście się do parku, który znajdował się niedaleko szkoły. Całą drogę rozmawialiście jednak omijaliście temat szkoły. Usiedliście pod największym drzewem w okolicy i Liam zaczął grać ,,Sombody that i Used to know’’. Świetnie znałaś tą piosenkę dlatego zaczęłaś podśpiewywać sobie ją pod nosem. Nie zdawałaś sobie sprawy, że Liam słyszy jak śpiewasz. Zapatrzona w dal, wsłuchiwałaś się w dźwięk gitary.
Udaliście się do parku, który znajdował się niedaleko szkoły. Całą drogę rozmawialiście jednak omijaliście temat szkoły. Usiedliście pod największym drzewem w okolicy i Liam zaczął grać ,,Sombody that i Used to know’’. Świetnie znałaś tą piosenkę dlatego zaczęłaś podśpiewywać sobie ją pod nosem. Nie zdawałaś sobie sprawy, że Liam słyszy jak śpiewasz. Zapatrzona w dal, wsłuchiwałaś się w dźwięk gitary.
- Świetnie śpiewasz. – powiedział do ciebie Liam kiedy skończył
grać.
- Dziękuje. – odpowiedziałaś rumieniąc się- Kto nauczył cię
grać ?
- Mój przyjaciel Niall. Znam się z nim od podstawówki. –
powiedział patrząc na ciebie swoim obłędnym spojrzeniem.
- Chciała bym go poznać. A ty tylko grasz czy też śpiewasz?
– zapytałaś.
- Trochę gram trochę śpiewam. Wiesz wszystkiego po trochę. –
odpowiedział ukazując ci swoje białe uzębienie.
- A mógłbyś coś dla mnie zaśpiewać ? – spytałaś.
Popatrzył chwilę na ciebie po czym zaczął śpiewać http://www.youtube.com/watch?v=YIiK2UNJYyQ&playnext=1&list=PLB17AFA9791235183&feature=results_video
Siedziałaś obok niego z otwartą buzią. Zatraciłaś się w jego
głosie.
- Jejku Liam pięknie śpiewasz! Naprawdę ślicznie. Nie wiem
co powiedzieć. – odpowiedziałaś na jednym wdechu.
- Dziękuje. – odpowiedział opuszczając przy tym głowę w dół.
– A wy musicie coś umieć aby być na tym profilu ? – zapytał po chwili ciszy.
- No niestety muszę nauczyć się grać na jakimś instrumencie.
– odpowiedziałaś
- A na czym chciałabyś grać ? – spytał
- Najbardziej chciałabym grać na gitarze. – powiedziałaś z uśmiechem.
- Dobrze się składa to może ja cię trochę poduczę i trochę
Niall ? – zapytał z szerokim uśmiechem.
- Jeśli nie będzie to dla ciebie i Nialla problem to
oczywiście. – odpowiedziałaś spoglądając
mu w oczy. Były takie piękne mimo tego, że nie przepadałaś za piwnym kolorem
oczu to i tak w nich utonęłaś. Twój trans przerwał ci dzwoniący telefon.
Przeprosiłaś Liama i poszłaś odebrać.
- Cześć kochanie i jak tam w szkole? – usłyszałaś ciepły
głos swojego ojca.
- Dobrze tato. Zapisałam się na ten profil co ci mówiłam
tylko, że jest jeden problem.
- Co takiego córeczko?
- Muszę nauczyć się grać na jakimś instrumencie. –
odpowiedziałaś – I zadecydowałam, że to będzie gitara.
- To może ja kogoś poszukam kto potrafi grać? – zaproponował
twój tata.
- Nie trzeba bo poznałam chłopaka, który potrafi grać i na
dodatek ma przyjaciela, który również gra. – powiedziałaś zadowolona.
- Aha to dobrze [T.I]. A za ile będziesz w domu?
- Gdzieś tak za godzinkę.
- Dobrze córeczko będę czekał. Do zobaczenia.
Zakończyłaś rozmowę i wróciłaś do Liama, który również
rozmawiał przez telefon. Spojrzałaś na niego a on od razu wstał i spojrzał na
ciebie.
- To co może teraz skoczymy na jakąś kawę? – zaproponował.
- Ja mam lepszą propozycję. – powiedziałaś – Może chodźmy do
mnie to zaczniemy pierwszą lekcję i przy okazji napijemy się kawy?
- Jasne mi taki pomysł się podoba. – odpowiedział.
Szliście do końca parku i potem 15 minut przez miasto,
dotarliście do twojego domu. Zaprosiłaś Liama na ogród a sama poszłaś zrobić
wam kawę. Zrobiłaś dwie latte, zabrałaś ciastka i wyszłaś na ogródek. Przez 3
godziny Liam tłumaczył ci jak trzymać prawidłowo gitarę, pokazywał ci
podstawowe chwyty oraz najprostsze dźwięki. Około 20 zadzwonił jego telefon. Po
chwili rozmowy podszedł do ciebie.
- [T.I] ja już musze wracać ale może umówimy się na jutro to
zaproszę też Nialla? – zapytał patrząc na ciebie bardzo uważnie.
- Oczywiście tylko o której i gdzie? – odpowiedziałaś
pytaniem.
- Daj mi swój numer to rano zadzwonię do ciebie i dam ci
dalsze wskazówki. Co ty na to? – spytał z uśmiechem. Wyjęłaś telefon aby mógł
zapisać ci swój numer i przy okazji spisał sobie twój.
- To do jutra. Spokojnej nocy. – powiedział przytulając cię
na pożegnanie. Odprowadziłaś go wzrokiem do końca ulicy. Wiedziałaś, że ta noc
na pewno nie będzie spokojna.
Rano wstałaś, zjadłaś śniadanie i opowiedziałaś o swoich
planach tacie. Czekałaś na telefon przy okazji wysprzątałaś cały pokój. O 12
zadzwonił twój telefon.
- Cześć [T.I] mam nadzieje, że cię nie obudziłem.
- Cześć Liam już od dawna nie śpię. I co jak z tym
spotkaniem?
- Wpadnę po ciebie o 16 i pójdziemy do Nialla co ty na to ??
- Dobrze będę czekać. – powiedziałaś
- Chyba, że wpadnę wcześniej i zrobisz tą kawę co wczoraj. –
odpowiedział
- Jeśli chcesz to zapraszam – odpowiedziałaś z entuzjazmem.
- Super to do zobaczenia. – powiedział kończąc połączenie.
Pobiegłaś do pokoju w poszukiwaniu odpowiednich ciuchów.
Przymierzałaś wiele kompletów ale w końcu zdecydowałaś się na to : http://styl.fm/moda/styler/moda1510562.htm
Równo o 16 przyszedł po ciebie Liam ale zanim wyszliście
twój tata musiał poznać twojego ,,nauczyciela’’. Droga do Nialla zajęła wam 20
minut. Przez ten czas rozmawialiście, dzieliliście się wspomnieniami. Było ci
dobrze w jego towarzystwie.
- Cześć stary! Poznaj to jest [T.I] – powiedział Liam kiedy
już dotarliście do Nialla.
- Miło mi cię poznać [T.I] jestem Niall. Wejdźcie –
powiedział podając ci dłoń. Rozgościliście się w ogrodzie ponieważ była ładna
pogoda i szkoda było siedzieć w domu. Niall przyniósł ci wszystkie swoje kartki
z chwytami i piosenkami. Tak jak Liam pokazywał ci wszystko po kolei. Pod
koniec dnia znałaś już podstawowe chwyty i byłaś z siebie dumna.
** Trzy tygodnie później***
Przez ten cały czas spotykałaś się z Liamem i często
chodziliście do Nialla. Opanowałaś już grę na gitarze i trzeba było przyznać,
że szło ci dobrze. Gdy byliście u Horana braliście trzy gitary i graliście
sobie nawet całą noc. Przez te wszystkie dni
zakochiwałaś się w Liamie coraz bardziej. Pewnego dnia gdy byliście u
Nialla on sam coś zaczął podejrzewać.
- [T.I] powiedz mi podoba ci się Liam ? – zapytał cię kiedy
nie było go w pobliżu.
- A po czym to wnioskujesz? – próbowałaś wywinąć się z tego
pytania.
- Kochana to wszystko widać. Jak na niego patrzysz, jak się
uśmiechasz kiedy on coś powie. Powiedz prawdę przecież możesz mi zaufać –
powiedział ci a jego błękitne oczy aż błagały cię abyś powiedziała prawdę.
- Dobrze Niall tak zakochałam się w nim. Spodobał mi się już
pierwszego dnia. Teraz kiedy już go znam to mogę powiedzieć, że go kocham. –
powiedziałaś.
- Dziękuje właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem. –
odpowiedział a ty w zamian uderzyłaś go lekko w ramię.
- A czy po Nim coś widać? Cokolwiek? Bo mnie to szybko
rozgryzłeś. – spytałaś.
- Ha po nim też widać. Nie tak jak u ciebie ale widać. Może
najwyższy czas abyście pogadali. – powiedział.
- Może masz rację. – odpowiedziałaś a w tym momencie wrócił
Liam.
- Wiecie co ja idę coś zjeść. Za chwilkę wracam. –
powiedział Niall puszczając do ciebie oczko.
Zostaliście sami. Ty i Liam, którego kochasz i mogłabyś
zrobić dla niego wszystko. Patrzysz na niego a on wpatrzony jest w gwiazdy.
Chwilę się zastanowiłaś czy warto mu powiedzieć prawdę i psuć to co między wami
jest , a może lepiej milczeć i cierpieć.
- Liam możemy pogadać? – spytałaś niepewnym głosem.
- Jasne ale o czym? -
po jego minie było widać, że jest czymś przejęty. Wzięłaś głęboki wdech i
zaczęłaś mówić.
- Liam muszę ci powiedzieć prawdę bo dłużej nie wytrzymam.
Zakochałam się w tobie pierwszego dnia kiedy cię zobaczyłam. Zobaczyłam w tobie
bratnią duszę. Uwielbiasz muzykę, śpiew i jako jeden z nielicznych potrafisz
mnie wysłuchać. Długo się wahałam czym mam ci o tym powiedzieć. – powiedziałaś
i opuściłaś wzrok.
- [T.I] nie wiedziałem, że zbierzesz w sobie tyle odwagi aby
mi to tak powiedzieć wprost. – mówił do ciebie jednak ty patrzyłaś w ziemię.
Pocałował cię w czoło. – Proszę spójrz na mnie – nie mogłaś odmówić i
popatrzyłaś na niego. Patrzyłaś w jego oczy a on w twoje. Złączył wasze usta w
niewinnym pocałunek.
- Tamtego dnia miałem nadzieje, że cię poznam i tak się
stało. Zastanawiałem się czy to jest prawdziwe uczucie i teraz śmiało mogę
stwierdzić, że cię kocham. – powiedział całując cię w usta. Kiedy odsunęliście
się od siebie spojrzałaś na niego a po twoim policzku popłynęła pojedyncza łza.
- Co się stało? – spytał obejmując cię.
- Cieszę się, że mam Cię tylko dla siebie. – tym razem ty go
pocałowałaś.
Magiczną chwilę przerwał wam Niall, który przyniósł kanapki.
Zjedliście razem a że było już późno musieliście się zbierać. Liam codziennie
odprowadzał cię do domu i tym razem też to zrobił. Na twoim osiedlu krzyknął z
całych sił : Kocham Cię [T.I] !!!!!!!
- Głuptasie co ty robisz? – zapytałaś zaplatając ręce na
jego szyi.
- Po prostu chcę aby wszyscy wiedzieli co do ciebie czuje. –
odpowiedział zatapiając swoje usta w twoich. Od tamtego dnia jesteście
nierozłączni. Twoi rodzicie postanowili wziąć rozwód. Przez ten trudny okres
pomógł ci przejść twój chłopak Liam. Planujecie wspólną przyszłość – własny dom
z ogródkiem, dobra praca i oczywiście duża rodzina.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz